Przejdź do treści

Otchłań

Na skraju przepaści stoję. Czuje powiew wiatru na karku, Patrzę w dół. Setki małych, czarnych punktów wypełniają niezmierzoną głębię. Nie jestem w stanie objąć jej wzrokiem. Niekończąca się otchłań pod moimi stopami. Czy skoczę? Czy zrobię ten jeden bolesny krok, żeby poczuć ulgę na wieki? Czy za plecami zostawię niepewność i nienasycenie? Odpowie ci ten wiatr, który czuje na moim ciele. Niech powieje mocniej - jak zeschły liść polecę razem z nim. W otchłań.
94 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nieanna 8 lat temu
a może dobry wiatr zaniesie Cię gdzie indziej?
D
donata 8 lat temu
Nie skacz w otchłań w niekończącą się głębie nie wiesz co tam znajdziesz nie ryzykuj ,czy samobójcy ulgę mają i za popełniony grzech nie pokutują ?.
K
kaja-maja 8 lat temu
w:) to niczym ja
na wysokim klifie stojąc
w górę mam się wyżej piać
czy w dół spaść w:)
M
mikusia 8 lat temu
Całkiem fajnie napisane
Alyshia 8 lat temu
jw, dzięki za sugestie ;)
K
kaja-maja 8 lat temu
jak to otchłań
ma przed sobą lot
jak i spadek w:)
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie