Przejdź do treści
Dzień razem z mrokiem, czasem wszystko wychodzi bokiem. Obudzić się aby przed zmrokiem. W głowie pustka, słabo trochę. Najlepiej zamoczyć usta w porannej kawie. Już gorzej być-nie będzie. Szczęście coraz drożej chodzi, wcale nie słodzi, szkoda, że nie mam choć grama w rękawie na czarną godzinę. Poraz kolejny u mnie w duszy straszne bez końca pranie. Człowiek musi trochę złapać oddechu bo upadnie na kolana. Moja cała szafa wspomnień powinna być wyprana.
76 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie