Przejdź do treści

Teraźniejsze dzieciństwo

O sobie
Kiedyś nie wiedziałam co mam w sercu Co to właściwie jest "serce" Kochałam bezgranicznie rodziców i starego psa Cieszyłam się ze wszystkimi Nie umiałam płakać Bo po czym miła lecieć łza? Po stracie mamy? Tacie który gdzieś uciekł? Z zazdrości i zniecierpliwienia do upragnionej sprawiedliwości... Lecz byłam tylko dzieckiem między uśmiechem a szlochem Nie odróżniałam jednego od drugiego Wiele burz we mnie bywało Tyle smutku i radości odchodziło i znów znikało... Nigdy nikt mnie nie rozumiał Żal i smutek w myślach pozostaje wiecznie trwały Już się nigdy nie uśmiechnę jak ta mała dziewczynka Nie myślcie tylko... proszę że jestem dziwna Ja się bronię jak niegdyś moja mama Zostanę Ja sama Teraz tylko zerkam w przeszłości niedopałki gdzie stary pies skomlał i czekał na mnie Uwierz, jeszcze kiedyś tu wrócę...
50 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie