Przejdź do treści

Podest

Świat
spoglądając w ogień myślami spalam tożsamość nieukrywanych pojęć przypisanych oprawcy mych tchnień w kruszce irracjonalnej chęci skakania po nierównych podestach pogniecione słowa trzymam w kieszeni kiedyś spadnie na nie chwila by wyjąć w tej jednej sekundzie przeszukując je co do ostatniej gdzie świstek papieru niczym paragon spoczywa bezużyteczny dowód rutynowej tułaczki dowód na ścięcie głów abstrakcyjnych przez kata w szarym stroju z powyrywanymi guzikami to jego wina za brak szyku mordercy z klasą handlarza ludźmi panów którzy wyrównują podesty złudzeniami optycznymi
75 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie