Wewnątrz orbity pyłem usłanej Irracjonalny przesmyk w kolorze futra Konsekwentnie przytwierdza ornament Tej krętej ścieżki świecącej w przeddzień Od większych odruchów spoufalonych Rozsądnie wybiela ściany oczyma I sadzi pro...
Utwory
ukradkiem schodzę z torów przejezdnych tak bardzo się boję mimo uników doskonalszych od pocisków absurdu i kamieni ciężkich któż dźwigał by niszczyć ? niewiele nazbyt rozsądnych myśli wobec obecnych tu owiec uzbrojonyc...
zbliż się do mnie niewinna istoto wejdź na me stopnie i uformuj nogi rozpychaj łokcie szeroko i śmielej by umknąć kolejnym ofiarom pragnienia mych progów zdobienia krwawymi stopami pełnymi nadziei na sposób uniknięcia he...
kołysanki smak i wspomnień szelest czas zdmuchnąć popiół przywołać kurz wzniecić wiatry rozpętać wojnę chochlików w wirze chaosu i gniewu by gnały bezsilnie tak trudno je dostrzec dopóki nie będzie ich więcej...
spoglądając w ogień myślami spalam tożsamość nieukrywanych pojęć przypisanych oprawcy mych tchnień w kruszce irracjonalnej chęci skakania po nierównych podestach pogniecione słowa trzymam w kieszeni kiedyś spadnie na nie...
a gdybyśmy byli na niby? odłożywszy kartki od stołu podręczniki do nauki chodu bezkrytycznie spalili grzejąc ciała trud znieśli z horyzontu wąskiego od rana szerokiego przed świtem ukradli wspomnienia aniołom by...
donośny krzyk w sercu najcichszy smutny i pewny łamania strun głosowych przez ucisk nieznośnej pogody ducha przechodzącego z boku stworzone na podobieństwo kaleczą się by odróżnić skarbem dziś inność a jutro brak spó...
Gdzie ta konieczność ? podpłynę do brzegu gdy skończy się agonia złamię przysięgi własnej niedojrzałości ale.. po co liczyć te wszystkie ślepe tchnienia ? krwawe wojny które nie mają początków gdyż.. pamięć poddała się do dym...
Znalazłem Cię w wietrze co jedwabiem skórę gładzi na ogrodach zastygłych dusz spowitych nagim snem odkrywcy życia wśród traw mikroświatów spoufalonych własnym pięknem okrętów w beznamiętnym rejsie dookoła cierni kr...
powołując się na nicość skraca doznań obrót czerwień nie smakuje już tak samo ogólny zarys komentatorów niebystrych lecz licznych w krzyk lękiem spowity skory przechytrzyć nań słuch odporny nie widzimy dziury gdy wokół czerń...
dojrzałe myśli po orbicie krążą nieśmiało składając pokłon mym w środku kończynom radosnym płomiennym ruchom tłumiącym zachwyt wobec a i choćby przeciw sfera magnetyczna odcięta od zwierzchników nie czeka na wpływ promien...
gdzie bodźce słusznie tworzą pasma błękitnego stanu gdzie skóra władczo nasiąka dotykiem ciał obcych gdzie sprawy jasne chowają się pod płachtą unieważnień karmione owocem spod jej niemych ruchów wyczulonym zmysłom na ko...
Pośród właściwszych słów nieokiełznana stoi ma postać dopełnia ślady na mokrym piasku sięgając po horyzont hakiem iluzjonisty na bezmiar odciśniętych stóp narzeka wędrówki powołanie by skończyły się u celu celi o której...
ubrana w samotność odgarnia przedśpiew dogodna na wielu płaszczyznach odchyleń bystrzej ucieka niż goni stabilność przestaje milczeć gdy skomlą jej gwiazdy w odwrocie zawirowań słonecznych przez trwania liczby rysuje ornam...
zamknęli im usta w strefie odwyku wyniosłych treści składnych serc śladów ucieczki od pryzmatu szaleństwa naznaczonego przez czynów ludzkich wzgardę wewnętrznie stoczony bój o zażyłość na końcu kartki papieru gromadzi...
zostałeś wyklęty uznanie przepoczwarza się w winę nic nie stało się obiektem westchnień kiedy siła wyrwała korzenie rozsądku zaznawszy granic upadasz pod kresem aureolą z nizin oplatającą szyję jak korona cierniowa przedart...
nad widokiem jutra stojący dumnie z ręką na piersi i duszą w temblaku bez granic formy ucieka od krzyku odczuciem wstrętu do agonii bezruchu dzikiego transu wspartego gehenną każdej ze stron znieczulenia punktowego usta...