Przejdź do treści

Satyra

Humoreska
Sztuka pisania Gdzie te czasy są szczenięce, klucz od domu na tasiemce a do chaty się nie chciało wcale wracać... Grałeś tam przed blokiem w kapsle lub puszczało się latawce i zawody, który wyżej będzie latał... Wtedy się uczyłeś czytać książka ciężko rzecz nabyta, Pierwsza z nich patykiem napisana... Już gitara w twojej ręce książka lubi się w piosence i od rana była książka przeczytana. Z ksiązką wtedy było marnie, parcie było na księgarnie bo dopiero otwierali o trzynastej... Godzinami się tam stało czasem książek wystarczało a jak nie to jedna szansa- pójść na miasto. W kamienicy jednej cisza, tam na drugim mieszkał pisarz zawsze książek miał w mieszkaniu od cholery... Od nastroju zależało, wszystko wtedy się czytało, miał komedie, kryminały, bestsellery. Gdzie te czasy lat młodzieńczych, kiedy żywot tak nie męczył i nie było dookoła tyle fałszu... Gdzie te czasy, gdy czytanie ułatwiało podrywanie gdzie poezja miała swój początek w rauszu. Dziś nie trzeba już poetów bo wystarczy pójść do sklepu chociaż książek w brud, to nie ma bestellerów Gdzie są wieszcze, gdzie ich bisy, gdzie cudowne rękopisy, nawet książki dziś są dziełem komputerów... Cóż mi pozostało dzisiaj, sam zacząłem książki pisać, sam je czytam, sam się nimi delektuję Że satyrą nieźle władam piszę często dla sąsiada, bo on czyta aż do końca -jak spróbuje...
85 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

L
Lena1964 9 lat temu
Bardzo zgrabnie i... pewnie niejeden sąsiad rad poczytać :)
Oby tylko nie w nadmiarze, bo każdy nadmiar zaszkodzić może...
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie