Przejdź do treści

Zając i żyrafa

O zwierzętach
Zając i żyrafa. Spotkał raz zając żyrafę przy łące I zaczął jej zaraz na wszystko narzekać, Iż życie najgorsze mają zające Bo ciągle przed czymś muszą uciekać. -Mały ja jestem i choć dosyć skoczny Uszy zdradzają mnie na polanie Bo przez nie jestem z góry widoczny I mogę zostać jastrzębia śniadaniem. A ty żyrafa? Duża, wysoka! Ja to do kopyt ci nie dorastam I wilk nawet spieprza zły w podskokach Bo ty jak wieżowiec po środku miasta. Poza tym szyja twa długa się snuje Gdy skubniesz listek czy trawy źdźbło To przez godzinę smak pewnie czujesz Rozkosz tak długo to musi być to! Kiedy gorąco w letniej pogodzie Łyk zimnej wody to moment radosny Przez długą chwilę gardło ci chłodzi W związku z tą szyją jestem zazdrosny. Jak ja bym pragnął szyję mieć taką Jedną marchewką się cieszyć pół dnia A jestem tylko zwykłym szarakiem Co w szarym życiu tak źle się ma... Żyrafa słuchała w palącym słońcu Wzdrygając mocno raz po raz ciałem Po czym spojrzała i rzekła w końcu. -Zając! A kiedyś rzygałeś? Blazej Szuman
60 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

bellaona 9 lat temu
lubię bajki :)
nieanna 9 lat temu
dobre :)
KamiKa 9 lat temu
Śmieszne a mądre-to dopiero sztuka:-)
ciezjem 9 lat temu
Byki: zaczął jej zaraz -?A ty żyrafa?-?, i te wtręty typu -spieprzać, rzygałeś- sprawiają,że nie wiem, dla kogo ma być ten tekst. Poziom infantylny do bólu, więc wskazywałby na młodocianego odbiorcę, ale wymienione powyżej elementy temu przeczą.
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie