Przejdź do treści
Umarło drzewo byłem sędzią i katem... ..ja Adam zawsze marzyłem o domu w którym Ewa szepcze o jabłkach i modrzewiowym krześle na którym siedząc wyszywałaby ubrania z imionami dzieciąt i sosnowym łóżku dla nas wszystkich pachnącym żywicą wymieszaną korą i brzozie.... pod którą by się to wszystko stawało... ....raz za razem, aż pod koniec świata i dalej...
68 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie