Przejdź do treści

dzieci 1

siedział od siódmej czekając kiedy wstanę o czym myślał nie powiedział zaparzyłem kawę i poszedłem za nim obydwaj lubimy rozmawiać o wszystkim potem pilnował żebym się nie zgubił przy budowie pomostu widziałem jak przeliczał deski odległości jakie jeszcze musimy pokonać miał oczy anioła ona niespokojna przypadkiem wypłakała krzywdy w suknię tulącą ją przed snem potem biegała dookoła budowanego domku pytając czy może już wejść na dach i głaskać ptaki żeby było szybciej przyniosła namalowane kwiaty te za plecami ukryła w miejscu tajemnic i nie chciała zdradzić dlaczego ma na włosach rumianek biały od pajęczyn ...wtedy zobaczyłem jak wtuliłaś w siebie wrześniowe ciepło księżycowego słońca
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie