Przejdź do treści
noce spędzam z demonami szczypta dziegciu podana do wina psuje sny coraz słabsze oczy łapią ostrość w punktach odniesienia donikąd co wieczór spada wielki wóz a ty rozkładasz bezradnie ramiona mówiąc o woli przetrwania jaką stworzyłeś chwila rozdana dla chwil przemija jak dzień po dniu bez słońca jest dobrze gdy to przełykam ale kiedy próbuję rozpoznać smak nie czuję nic jak wyschnięta studnia na wilgotnych ustach wrzód który pęka pod ciężarem słów w rozmowach przez czerwony telefon zaufania ...do ciebie
75 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie