Przejdź do treści

Nadchodzi

we wsi mówią o ciepłych ubraniach że koniec grzybobrania a pod liśćmi jedynie zgnilizna że drzewa nabierają przebarwień i co raz więcej ich przy domach ułożonych w pryzmach porana wilgoć zagina poświatą trzciny tafla niespokojna faluje w zatokach ciągnąc po sobie gęsią skórkę z płochych pajęczyn w koło jeziora co raz więcej śladów zwierzyny dzikie róże oswojone szronem babie, to tylko nie lato a wszystko o co otarł się przeciw-prawdą człowiek mijając kolejne lato życia stał się jesienią i nie przypadkiem w mnogiej osobie tęskni za każdą przeszłą wiosną łącząc kolejną zapałkę z kasztanem jak wspomnienia z tym co dzisiaj go otoczyło
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie