Przejdź do treści

Gdy odchodzisz

Miłosne
Przytulam już to marzenie Chodź wiem, że nigdy nie spełni się Nigdy go nie przytulę, ani nie pocałuję Serce mi pęka Zupełnie tak jakby było złamanym lusterkiem Całujesz czule ostatni raz Odchodzisz Zza Tobą wieje cichy, zimny wiatr A mi pod powiekami tańczą łzy Zatrzymać Cię nie mogę już Nie jesteś mi pisany Pomimo tego, że nas tak wiele łączy I jesteśmy zdani tylko na siebie Nigdy już nie spotkamy się To był pierwszy i ostatni raz Łapię w ręce kolorowy liść co spada z drzewa Gniotę go z bezradności Walczę z nią przez chwilę Myślę sobie: a co mi tam! Zatrzymam ten cholerny czas Biegnę ile sił w nogach do Ciebie Łapie za rękę I szepczę do ucha Ci: nie odchodź.
108 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 12 lat temu
Już, się na końcu wersów nie brzmi zbyt dobrze dalej się nie będę wypowiadał licząc że ktoś konstruktywnie skrytykuje-oceni
Pozdr
C
Cordelia 12 lat temu
Ten wiersz poniekąd miał być właśnie taki bez rymów, skromny po prostu...
3 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie