Przejdź do treści

Matteucza de Francesca

Świat
Przeląkł się puszczyk szat czerwonych, noszonych z pychą, w imię wiary, lecz łez nie umiał ronić słonych, klęcząc pomiędzy nenufary. Usiadł na Marii de Francesce, nagim ramieniu, wśród ziół wonnych, z tragedią w oczach spojrzał w przestrzeń, odleciał z krzykiem wiekopomnym. A oni stos już ułożyli, pogardą, klątwą, batem wiedli, ogień odwracał się wstydliwie, iskrzył się, wzburzał, nieswój bledniał. Prastara wierzba cicho łkała, w listki drobinki tuląc dymu, od mchu dobiegał śmiech figlarny, gorący oddech, chłodny, zimny.
72 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 13 lat temu
Dzięki Efora, niestety to prawdziwa historia, została spalona jako czarownica, bo leczyła ludzi i nikt nie wiedział jak.
Pozdr
Helen 12 lat temu
Niesamowity Dart:) Prastara wierzba cicho łkała...... tragicznie ale słowa Ci pięknie popłynęły:)
DARTANIAN 110 12 lat temu
To bardzo fajne miłe że zaglądasz do mojej wcześniejszej twórczości.
To średniowieczna prawdziwa historia, została przez wyzutych inkwizytorów osądzona i spalona na stosie, chociaż leczyła, uzdrawiała. Buziaki:-)
DARTANIAN 110 11 lat temu
https://www.youtube.com/user/Dartanian110?feature=mhee
http://chomikuj.pl/KURKA110
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie