Przejdź do treści

Porwane słowo

Świat
Ty nie patrzysz prosto w oczy lecz uśmiechasz się, cały czas jedynie droczysz, zwodzisz znowu mnie. W mojej dłoni lśni czerwienią róży pięknej kwiat, z twoich ust wypadło słowo które porwał wiatr. Pobiegnijmy zatem teraz, – spójrz jak wieje tam, nie chcesz pobiec, więc poczekaj ja pobiegnę sam i goniłem wiatr drzewami gdy w koronach grał, by mi oddał to co zabrał, lecz on dalej wiał. Ale wreszcie gdy przystanął pośród olch i bzów , wyjął z ręki twoje słowo w ciżbie innych słów Potem podał mi powoli i poleciał w dal chociaż w ręku już je miałem czegoś było żal. Powróciłem na tę łąkę drogi robiąc szmat, ciebie na niej już nie było, smętny leżał kwiat.
60 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Silver Iris 15 lat temu
Szczególnie podoba mi się ostatnia strofka

"Powróciłem na tą łąkę
drogi robiąc szmat,
ciebie na niej już nie było,
smętny leżał kwiat."

Ode mnie plusik, czekam na nowe utwory ;]
DARTANIAN 110 15 lat temu
Dziękuję za komentarze i Plus bardzo lubię piękne zakończenia czasami też mogą wychodzić smutno.
Pozdrawiam
annabell123 15 lat temu
OMG.
DARTANIAN 110 15 lat temu
T. N
DARTANIAN 110 11 lat temu
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie