Przejdź do treści

a my tu stoimi bez krzyku i niemi

O życiu
jaka to była chwila trwogi ramion bez siły drugiego człowieka a waląc w mur on stał bez trwogi wobec 153 bez imienia nikogo nie znam więc nie płavcze a w sercu pustka i pytania jaką im dałeś chwile i za co Ojcze ,Boże ,Panie w lodzie spowite śniegiem dzieci król olch z królową sniężnej zamieci już im piastuje bajdy i wici a człowiek pozostaje samym niech spadnie na mnie niebo całe choć ma mnie nie być wciąż zostaje
87 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie