Przejdź do treści

o pryzyjacielu pradawnym

O śmierci
nie zmienia się trawa wieczna pod stopami ani puste odgłosy ciszy kiedy msnie odwiedzasz nie pytam cię o nic wiem że nie odpowiesz po kogo dla czego co mi da ta wiedza o Azrrailu zaparzyłam cherbatę w ciszy słychać najgłośniej twoje nieme kroki dawno ci wybaczyłam zabrałeś tak wielu teraz znów nam przyszło milczeć sobie w oczy skrzydła ci poczerniały od zła tego świata i w żrenicach śmierci brak śmierci płomienia zdązymy odpocząć w miłości milczeniu ty i ja skazani na wieczne cierpienie bo trawa jest wieczna pod bosymi stopami kiedy mnie ty zabierzesz wyrośnie na grobie i ty wiecznie będzięsz żył między światami lepiej być człowwiekiem niż śmierci Aniołem
100 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
ani tym ani tym
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie