Przejdź do treści

SHERZOD

Miłosne
jak lew w blasku księżyca skradasz się nic nie jest już tajemnicą piaski i twierdze nad wodą ukrywamy się niczym bocian i kruk zabrakło słów dla przebaczenia więc czekamy w milczeniu ąż minie burza ściele pościel dla nas na ostoi świata w czerwieni łez zatopimy sny czy to pióro Boga pytasz jak w poemacie płakało i na twą twarz spadły krople smutku czy to anioł cię zesłał by mnie z ognia ocalić pytam się całując czoło na dobranoc
97 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie