Przejdź do treści

Spokój zachwiany

Egzystencjalne
ciemność zapadła ptaki przestały śpiewać coraz ciemniej i ciemniej w sercach i na dworze ktoś zapali święcę może znajdzie drogę do domu zbłąkany wędrowiec ktoś położy kamień na grobie w cieniu płaszcza śmierci poczekam czy mrok nas pochłonie czy odnajdę człowieka albo jutro obudzi mnie pustka nienazwana i trwoga serca zimne krew czerwona i ocean wzgardy
89 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie