Przejdź do treści

z alkowy

Miłosne
w błękicie pościeli leżę czakając aż usta twoje z lazuru okradną moje ciało, i delikatnie jak kwiat na niebie zcałujesz chmury na mym ciele a potem w gęstość moich włosów zatapiasz ręce bierzesz w ramiona i tylko ściany łóżko i pies czują jak w nich z rozkoszy konam jak słońce spotka się z księżycęm twe dłonie drżą na moim ciele jakby ta rozkosz skracała życie albo sie boisz dać za wiele i legły mury wszelkie tabu choć z tak daleka tak sobie bliscy wiara religia nie ma znaczenia rozkosz namiotu tajemnicy biel piersi nagich szept ciał złączonych jak jedno ciało w błękicie stopione
63 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 11 lat temu
jak na WIEK...... to stosunek doda następnych wielu lat.......najważniejsze by nie przestać być POETĄ...
zyga66 11 lat temu
albo sie boisz dać za wiele
albo dzwonili w innym kościele
wiara religia nie ma znaczenia
a jutro przyjeżdża ciotka renia
rozkosz namiotu tajemnicy
zaraz się biorę do jajecznicy

to tylko tak, nie przejmuj się, pozdrawiam :)
Lebiooda 11 lat temu
Piękny :) jedynie 'rozkosz namiotu tajemnicy' średnio mi się podoba
8 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie