Przejdź do treści

Pożądanie

Miłosne
Umrzeć chcę w jego ramionach, by się od nowa odradzać. Spojrzeniem wtapia się czule, dotykiem mym ciałem włada. Oddech gorący mam w sobie. Z ust do ust, nakarmi mnie nim. Mówili, że płoną miasta. To ja bardziej płonę niż Rzym. Do Boga modły bym wzniosła. By zmienił bieg złego losu, lecz wchodzę w piekło i mówię - Szatanie daj mi go poczuć! Może ten ostatni już raz, proszę o grzeszną pokusę. Nic dodać za to nie mogę, serce jak popiół rozprószę. Anielskie pióro mam w dłoni a w drugiej pochodnie niosę. Z piekieł ukradłam. Musiałam. Tak zawładnęły mną oczy. Pożądam go jak nieba bram i jemu oddam duszę Dwa światy to i tak mało. - Szatanie oddaj nam klucze.
73 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 3 lata temu
obraz jakby z bożonarodzeniowych jasełek :)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie