Przejdź do treści

Nagrobek

Na szczycie śpiących gór był mój odwieczny skarb płakałam po nim latami wciąż czując smak rdzawych łez chciałam go odzyskać ponad wszystkie pragnienia by móc się nim cieszyć , przez kolejne lata położyłam na nim garść świeżych róż i czekałam aż czas pozwoli mi starać się o ciepło spokojnych dusz Stałam samotnie opłakując goszczący na niebie smutek nadmiar łez dławił mnie bezlitośnie chciałam jedynie móc swobodnie oddychać z nieba padał śnieg , przysypał moją twarz nabrała ona trubiego odcienia bieli zmarznięta i samotna córka Anioła płakała nad brakiem swoich miękkich skrzydeł Pragnęłam tylko jednego - odzyskać matkę to jej grób był dla mnie odwiecznym skarbem przy życiu utrzymywała mnie wizja jej uśmiechu zabijającego wszelkie zgryzoty ludzkich serc pragnęłam również moich skrzydeł które zabrał mi żal po stracie nadziei Chciałabym więc odejść wraz ze wschodem słońca i wrócić jedynie w obecności mojej matki miała ona serce takie jak moje zabrała mi więc dźwięk bijącego kształtu życia i gdy róże na jej grobie wypuszczą korzenie znakiem od Boga będzie jej wskrzeszenie.
125 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

camper 11 lat temu
Nie żebym się znowu czepiał :)) ale znowu trafiła ci się literówka ,,nabrała ona trubiego odcienia bieli :) Pozdrawiam.
Hekate 11 lat temu
W takim razie proszę nie czytać moich wierszy.
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie