Przejdź do treści

Mój Bóg szeleści

jak jesienny liść szeleści nic nie pojmuje z tych słów może to miał być tylko dźwięk co kołyszę do snu szeleści uporczywie próbuję w tym wychwycić przesłanie może to jest nieznaczące może ma wielką wagę odwracałam się od tych proroctw co odmienić miały życie uciekam zimą boso odmrażam stopy w nocnej koszuli od krzyków moich ścian od dźwięku tłuczonego szkła w ciemność gdzie boje się tak samo chociaż może w samotności mi cieplej… szeleści niech wszystko zmieni się w taki szelest nie chce już ciszy ani gromu z nieba śpiewaj!!! błagam… śpiewaj…
70 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 14 lat temu
już mówiłem masz talent pierwszej wody Dziewczyno to wszystko co moge napisać dla mnie idealny wiersz o ciekawej konstrukcji świetnie napisany i madry jednoczesnie bardzo osobisty to trudna sztuka zachować klase i mówić osobiscie do siebie i do odbiorcy poruszając trudny temat dla ,nie majstersztyk
duch44 14 lat temu
dla mnie sorry
Isia1718 14 lat temu
;D
duch44 14 lat temu
sle rozgryzłem Cię Tobie to samo tak wychodzi:))dobranoc
duch44 14 lat temu
ale oj co ja piszę trzymaj się pa
snylekkie 14 lat temu
@duch 44 - co tu jest madrego? ja w ogole nic tutaj nie rozumiem
Isia1718 14 lat temu
Może jestem tylko szarą amatorką, nie napisze nigdy arcydzieła, jestem naturalną blondynką, ale nie mogę się zgodzić z tym, że nie zawarłam tu nic mądrego... Mądrość to umiejętność wykorzystywania swojej nabytej wiedzy, to nie jest wysoki poziom, ale głupotą też nie emanuje... Pozdrawiam...
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie