Przejdź do treści

=============

w blednących odcieniach na więdnącej blaszce potrącany chłodem ściszany w oddechu spływa w mgle bezwolnej w łupinę dębową samotny liść dębu z korony zwichrzonej w wstrząsającym drżeniu przed bliskością ziemi ukradkiem przebłysku wnika w kształt orzecha w której rozpieniony głębią pnia hyzopu barwi w sobie zieleń kroplówkami rosy
61 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
te kroplówki rosy, mnie tu znowu przygnały
7 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie