Przejdź do treści

Pod sękatą gałęzią

Pod sękatą gałęzią zasłuchuję się w sobie gdzie szafrany zieleni rozmarzają o Tobie w głębi źrenic dziewanny kwitną myśli oddechów tlące szepty zbliżania twarz ścierają od grzechu i na łóżku zbyt wąskim głaszcze czule posłanie snem błękitów dogłębnych ramionami marzanny
120 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ewa Hulak 9 lat temu
snem błękitów...pięknie
ciezjem 9 lat temu
Metafory dopełniaczowej strzec się potrzeba, spada ona na autora niczym klątwa z nieba.
Józef Tomoń 9 lat temu
W klimacie krytyki klątwy i obsesji tego co wciąż psioczy należy dopieścić :):):)
leopard 2 9 lat temu
dodam plusa; bo czyż nie dobija się konających koni? :))
16 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie