Przejdź do treści

Więdnące Forsycje

czas obnaża złociste blaszki z kręgu złudy do błękitu zieleni i nie kończy wypalonym krzewem żółte płatki ukryte w kolce zwilża liście zaczerpnąwszy wody próbuje zgadnąć zanim płomień zgaśnie na brzegu życia los zastawił tamę z łańcuchu kropel przed snem rozszeptanych. ==============================
64 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

z łańcucha
zyga66 11 lat temu
refleksje o przemijaniu
Józef Tomoń 11 lat temu
of course - z końcówką -a- good day :)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie