Przejdź do treści

Blondie

O życiu
zmarszczyła piegowaty nosek młodość piła z jej dłoni rosę szła drogą splatała warkocze śnieg stopniał wśród błękitu oczek co było zimne stało się ciepłem kryształy lodu dotąd zakrzepłe zaczęły krążyć pod jej palcami razem ruszyły w szalone tany wijąc się gładko pośród zieleni jak kochankowie mocno spleceni tańczyły w rzece wciąż wirującej w którą zagląda jej włosów słońce może i była całkiem banalna z tym swoim tańcem i kolorami jednak czeka na nią młody i stary by znów założyć różowe okulary
75 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 15 lat temu
Dzięki B. Poprawiłem , tez mi nie grało, ale szybciuchno napisany przy porannej kawie to i tak czasem wychodzi.
JKZ007 15 lat temu
Jeśli wiosną są ambicje heh:)
kasjana 15 lat temu
prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie wiosny jako brunetki ....ładnie napisane
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie