Przejdź do treści

Egzorcystka

O wierze
coś go wkurzało nie bardzo wiedział co czy to jakiś hak wbijany pod ostatnie żebro czy klucz przekręcany w zamku za wcześnie a może zapomniał co to od padaki po nadmiernym spożyciu wina podrapał się pazurami za rogiem pod skórę wlazł jak zwykle prawidłowo niemożliwe żeby coś schrzanił ależ brzęczy zlokalizował źródło udręki to ten cholerny poeta gęgał o jaśminie w zimie o kobiecych wdziękach które lizał w mękach przez szybę to było gorsze od księdza lepko śpiewny głos wyrywał z uszu woszczynę z irytacją kopnął wieżę wreszcie zamilkła na szachownicy można ją było poświęcić ale każdy ruch wywołuje skutki teraz naprzeciwko miał obi wana obi wan powiedział moc jest zawsze z tobą bierz miecz spierniczamy inną drogą w którą stronę to we wszechświecie nie ma znaczenia i wtedy żona powiedziała idź do kolejnej alejki i kup żarówki a jak wrócimy do domu naprawisz kontakty
132 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

spiro136 13 lat temu
na Saturna...:)
Starson 13 lat temu
Porządny wiersz, aż chce się powiedzieć coś w rodzaju ,,na główną i jeszcze dalej!''

Niech moc będzie z Tobą!
nanaja 13 lat temu
Pan to ma łeb nie od parady:)
Smok 13 lat temu
Część już gdzieś czytałem, he :) . Grywasz w szachy, czy to tylko chwyt poetycki?Pozdrawiam
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie