Przejdź do treści

kiedy indziej

O śmierci
mogłaby dać z siebie więcej na rękach nosić kaczeńce z zapachem ukrytym w mroku przyjść z cichym odgłosem kroków raz pocałować nieść w ciszę której dzwonienia nie słyszę ten krótki czas płynnie scalić z ostatnim spojrzeniem z oddali spamiętać ważniejsze lub mniej wiosenne dni jesienny śmiech małe szczęścia które polecą w kroplach rosy z piękną kobietą jednak zimna woli ciemność wisi z kosą już nade mną dzisiaj to tylko przystanek ale znów przyjdzie nad ranem
127 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

jaropasztii 12 lat temu
nie umieraj ,oszukaj ją .wiersz super pozdrawiam:)
FIST 12 lat temu
Wielki plus za sztukę układania niedokładnych rymów.
JKZ007 12 lat temu
to będzie trudna przeprawa:)
JKZ007 12 lat temu
Efora :) Ciekawa interpretacja:)
C
cenica15 12 lat temu
Już gdzieś ten wiersz skomentowałam

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie