Przejdź do treści

Kwietniowy dzień

Złowieszczo dudni, jeszcze trzeszczy,
ognistym krzykiem płomień wznosi,
przepływa słonych łez tysiącem,
smutek rozdarty w głębi drzew.

Jak świeża rana krwią tętniąca,
w zrytej naszą kością ziemi ,
drąży, wysysa strużką duszę ,
w katyńskim najczarniejszym śnie.

W ofiarnym wieńcu cierpienia,
wzlatuje ciszą córek i synów.
Przerwie długą zmowę milczenia,
z westchnieniem...dlaczego, my znów.

Tak dzisiaj nastał dla nas wszystkich,
Kwietniowym rankiem dzień zadumy.
Pochyl więc głowę , zmów modlitwę
nad grobem gdzie czas zatoczył krąg.

10.04. 2010
93 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

E
elka 16 lat temu
Głęboka refleksja i zaduma nad przemijaniem .
Pozdrawiam!!
M
mopek 15 lat temu
Nie wzlatuje ciszą córek - cierpi na arytmię.
IvBea 15 lat temu
Katyń jest mi znany od dziecka,a teraz Smoleńsk.Boli- masz plusa
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie