Przejdź do treści

Pole

O życiu
Na buraczanym polu wiatr wieje tak samo. Nie czuła jak ją wciąga. Najpierw tylko po kostki, a potem dalej, bez najmniejszego oporu. Wiosna nie była uroczym objawieniem. Przyszła z wybitym zębem i zimowym poplonem wykopanym z brzucha przez krzywonosego, który pole pochłonęło jednym mlaśnięciem. Wiatr wiał tak samo. Przeżuwane życie chrapało w nocy, a w dzień nie dawało wytchnienia. Myśli z potłuczonego szkła kazały chwycić za szpadel, ciąć bez namysłu zalewając się krwawym uniesieniem. Pole strawi go jak wszystko, ale wiatr, pewnie nie będzie już wiał na marne.
90 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 14 lat temu
super fantastycznie
Gryf88 14 lat temu
wyróżniające się pośród innych na naszym portalu... plus JKZ:)
Beatrice 14 lat temu
Przyszła z wybitym zębem i zimowym poplonem, przeżuwane życie chrapało w nocy, myśli z potłuczonego szkła kazały chwycić za szpadel... :-) Jak zwykle, oryginalnie, pozdrawiam :-)))
JKZ007 14 lat temu
ale mi kadzisz heh:) futruję jak zimne kluski Ananke:)
spiro136 14 lat temu
Wreszcie buraczane pole a nie różane.Surowe klimaty ożywiają znudzony umysł.Brawo :)
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie