Przejdź do treści

Wrzesień żurawi

Pamięć
od dziecka były wpatrzone w niebo w rozłożonych jak skrzydła ramionach parskały wichrem stalowe konie a wrzesień mówił pierwsze słowa ciernie z nieba wbijał w ziemię wysokie tocząc walce stalowych błyskawic wilcze sfory przywiódł z brunatnym mrokiem przyszedł gorzki czas śmierci żurawi przyjęły wyzwanie w beznadziejny trud ruszyły w niebo rzadkim szeregiem w dymiących krzyżach żywił się głód i krew wypruwał z ciężkim oddechem wrzesień powiedział ostanie słowo nie było żurawi jak kiedyś na łące jeszcze im znowu skrzydła wyrosły ale nie wtedy nie w tamtej Polsce
103 odsłon

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Gryf88 15 lat temu
przyjemny i jak zwykle klasa:D
muszelka 15 lat temu
chociaż do września daleko jeszcze,to plus i uwaga się należy
artpla 15 lat temu
za taką pamięć wielkie dzięki ..:)))
DARTANIAN 110 15 lat temu
Świetny:-)
copelza 15 lat temu
o kurka. myślałem, że nowego, dobrego wiersza o żurawiach wrześniowych już nie przeczytam!
luna 15 lat temu
Zżera mnie ciekawość, na ile moja interpretacja tego wiersza jest zgodna z wizją autora. Ja tu widzę piękne stalowe żurawie, w tle natomiast dramat tych, którzy je obsługiwali. Stocznia, czas likwidacji. Strajki nie przynoszące rezultatu. Wiersz bardzo, naprawdę bardzo ciekawy, choć trochę smutny. I ostatni wers - bardzo prawdziwy i zawsze, jak dotąd, na czasie.
xyxyx 15 lat temu
Licho
Beatrice 14 lat temu
parskały wichrem stalowe konie, krew wypruwał z ciężkim oddechem - super! a tu: wysokie tocząc walce stalowych błyskawic... szyk przestawny... :-)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie