Przejdź do treści

Poszarpany liść

Melancholia
grzmiąca pora puste ulice płacz z niebios łkanie sieroty chłód chodu cisza codzienności i czarująca nieobecność czas przeleciał niczym poszarpany liść martwe żyłki ugięta gałązka świeży sznureczek miały być drzwi ale ich nie zastałem mędrzec z płaczem odsyła mnie w stan pośredni tutaj nic nie jest zero jedynkowe czekam na uwolnienie niech ten poszarpany zesłchy liść was przestrzeże
77 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 10 lat temu
dostałem oczopląsu
3 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie