Przejdź do treści

Leniwe zasłony

O życiu
Słońce nonszalancko podrywa się do życia Promienie subtelnie opasają matkę Czas obudzić wstrętne bahory szybciej, musimy zdążyć przed odwiecznym przegranym Flegmowaty jad, krwawa rzeka potok nie-istnienia a w nim chwiejne odbicie Tak, wygodnie jest być za murem Maska to moje przeznaczenie wybudzam się z ułudnych wizji leniwie, podnoszę sfatygowane zasłony Góra dół, góra dół Dobrze, a teraz druga powieka
123 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 10 lat temu
ciekawie Jakubie, dobra puenta, pozdro
3 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie