Przejdź do treści
Dzień Dni spędzone na podwórku Wśród przyjaciół i zabawy Przesiadywanie na murku Poranki bez szlug i kawy Dni leciały  niczym lata A rok mijał niczym dni Wyjazdy każdego lata W mej pamięci wciąż to tkwi Minęło i nie ma bata Nie powrócą tamte dni Teraz twarz moja kudłata Starość  przypomina mi Zginęły młodość i wiara Lecz wciąż jest to w mojej krwi A gdy słyszę "wchodź w dorosłość" Momentalnie marszczę brwi.
83 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie