Przejdź do treści

Deszcz w Bieszczadach

Natura
Wędrowców, z różnych nacji złączyła dzisiaj trwale śmierć. Tańczą żywi pełni gracji wokół ognia śpiewając pieśń. Dębowa droga niesie mnie szukam szczęścia, szukam jej. Wiem, że drogą sam muszę iść choćbym po nocach błąkał się. . . Widzę, smutek i niedolę płynącą w potoku łez. . . Tajemniczo ukryte, to jest pod maską śmiechu, pod stołem. Mgła otula ramionami głaszcze czuło Szeroki Wierch. Słońce nieme za chmurami zapadło w głęboki sen. . . Dmie wiatr, tak szumi szeptem, że pomiędzy konarami wierzb stuka w suche liście, brnie, mżący na szlaku senny deszcz. Sypie wiersze z rękawa ubogi, głodny poeta. Te domki z kart ustawia za kromkę czerstwego chleba . . .
89 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie