Przejdź do treści

Powsinoga

Wspomnienia
Wędruję rynsztokiem gdyż droga nie jest szeroka lecz hiszpańskie widoki głaszczą siatkówkę oka Zostałem opluty i nagrodzony pogardą lecz przezwyciężę trudy grając ostatnia kartą Minąłem Alpy i Pireneje gdzie dzwonki na krowim karku dźwięcznie dzwoniąc budziły mnie do życia Jam powsinoga wędruję od świtu do zmierzchu Nie w swoje lecz w imię Boga! Bez niego już nie jeden raz bym przepadł w przepaść skalistą bezbrzeżnie pustą . . . Los mój tułaczy śpię na plaży lub w górach gdzie lazurowa barwa nieba odbija się w morzu i tańczy w chmurach
104 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie