Przejdź do treści

Paragon fiskalny

O sobie
Kołatanie serca dzwonka klamka opadła... Cymbałek brzmiący na drzwiach zasiada twarz u progu zostawiam Agonistyczne zerknienia pacynek wybijają z głowy małe podstępy W kolumnadzie drzew zewsząd radia śpiew mały pisk- EKG apatia pochłonęła myśli i pragnienia -szara ekspedientka jak znużona baronowa przynętą zanęca ... Moja kolej ! na mnie czas gęsia skórka miękkie nogi -wkradł się strach ! Zgłaszam proste zamówienie chleb, wino - bułki razy dwa formułka na karteczce widnieje na wystawie tęcza barw zachęta - ogłupia zmysły pobudzając Ciepłego uśmiechu wdzięczności brak a na rogu inny spożywczy sklep może tam ktoś błogie ciepło podaruje szara twarz: Pesymizm fiskalny drukuję cykutą zatruje chwile bo muszę z pogardą na grosze fiskalnego- nie biorę bo atmosfera sklepowa ten pesymizm stwarza Nie zabieram do gniazda brudów codziennych miasta ...
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie