Przejdź do treści

Płynąc pod prąd

O życiu
Pogrążony w medytacji puszystą gąbką i jedwabiem senny obraz zmysły gładzi heroinowy wyraz twarzy. . . Uśpiony czasem wegetacji wędruje krokiem Tomcia Paluszka galeryjnym Louverem Krzyczące sposobności Damy, Dziewice- szepczą do uszka gdy prawa osobowości jawnie wyparte Spadkobiercy Homera i Jana z Fisole ciężki problem więzieni w wariatkowie opatuleni kaftanem przez dzieło ludzkości: Powszechne prawo doboru bezpardonowy najsilniejszy byt niezrozumienie- porzuceniem ugoru zdolnego jeszcze wydać obfity plon to nic . . . Gilotynowy sąd przez złudzenie gasi nadziei płomienie podczas gry czułostkowości i fali o głębinowej nieskończoności Materialna pogoń za zniszczeniem morfinowym lekiem Orfeuszowe czułości spojrzenie przenosi na prerie pastwiskowa zieleń mustang o nogach spętanych paranoje zagnieżdżone w ciele Przesadny racjonalizm odbija w szybie pozytywny realizm nadal nie wiem gdzie moje miejsce czy to sen jest? czy rzeczywistości bezkres ?
57 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Jimmy 15 lat temu
7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie