Przejdź do treści

Ulice zmroku w Gdańsku

Pamięć
Na ulicach mroku czai się On księżyc nie ogarnie go myślą swą Na ulicach zmroku czai się zło księżyc nie pożegnał się z nadzieją swą I róże spadły z nieba skąd one biorą się no skąd? Chłodzić będą nasze serca tak jak śnieg stopniałych marzeń Zmagam się z siłą wiatru nie wiem gdzie wschód a gdzie zachód ? Latarnia na brzegu błyska prowadzi gdzie przystań bliska Słyszę te strzały armatnie widzę pył i dym na brzegu Salwa kolejna zyski dodatnie wilkołak przedziera się do celu O dziki wietrze gdzie niesiesz mnie ? Złamałeś żagle chcesz zdobyć mnie ! Me oczy jak słońce i księżyc ciało jak kanion skalny trwa Czuję wiatr dziki mych przodków te szepty i płacz po zmroku Okrzyki śmiertelnego przerażenia kołyszą mą łodzią przebaczenia Spłynęły prośby do rzeki nieskończonej wody życia I dąb wyrósł z korzenia Matką jego była ziemia był ostry jak poroże jelenia zgubiłem drogę do domu w ulicach mroku dziś "Duchy zgromadziły się w kruchym jak skorupka umyśle dziecka...." Czuję wiatr dziki mych przodków te szepty i płacz po zmroku Westerplatte nie poddało się więc chwytam za ster Hej !
55 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie