Przejdź do treści

W(y)ciągasz Szauszkę

W(y)ciągam kajet mą Szauszkę insynuacji skrytą w syntetyczej historii. Gnany przez możliwości, marzenia a przede wszystkim przez karty wypełnione pojęciami dotąd nieznanymi, jednak pod wypływem tej chwili intuicyjnie umieszczam je w odpowiednim miejscu nadaje nowe znaczenia. T o wszystko w akcie magnifiki- czystego przypomnienia bo gdy przypomniało sobie ziarno będąc w glebie podlane troskliwie matczyną wodą - jak w niebie że drzewem jest i puścić musi korzenie tym samym przypomnieniem przypomina niemowlęciu słodki apetyt ssania, płaczu niewinnego, chodu niedoskonałego i proces ciągłego szukania. . . i tak przypomina przypomnieniem przypomnianym potworne rżenia pulsu pulsującej fontanny że cień uśmiercany jest przez drugi i kolejny w kolejności nieskończonej ... to wszystko wpisane na autostradzie świtu w drogowskaz zera czy "o" panny? A mgła zadumania wsłuchanego w słowa instynktu przyrodzenia, przysłania dalej zasługi delikatności . . . Zrób to.... no dalej.... bez oporów postaw minus gdy niezrozumienie cie przerasta tak łatwiej
54 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie