Przejdź do treści

Haust kamienia

Mroczne
Podczas wczorajszego spotkania z wiecznością nabawiłam się samotności. Poczułam w sobie wszędobylską noc, której tak boleśnie brakuje światła spadających gwiazd. Nie, nie mogę przyzwyczaić się do tutejszych wędrówek w stronę tego muru, poza którym nie istnieje powietrze, ani jeden haust kamienia. Rozproszona na skrawki zbędnych przejaskrawień, oddana smutkowi, który jak zwykle szuka sensu, owijam się w znoszoną mgłę, doszukuję się istnienia tam, gdzie skonały wszystkie jabłonie, przebrzmiała ostatnia słona modlitwa. A kiedy już pomalujesz na czerwono swoje niebo, kiedy rozbłyśnie w tobie ostatnie wzgórze - staniemy na straży ostatniego człowieka, ostatniej w tym sercu litości.
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie