Przejdź do treści

Parszywa mrzonka

Egzystencjalne
Okładka: Parszywa mrzonka
Tkwię tutaj, uziemiona w swoim szaleństwie. Moja własna głowa wie lepiej, kiedy mam zasnąć, kiedy zabraknie powietrza. Światło nie sprzyja dziś cieniom. Krzyk, choć obojętny, cofa się bezszelestnie. Przyznaję się do jutra – do jego skarg, do odległości. Pomyliły mi się życia – to, które pozostało, okaże się parszywą mrzonką, białym tangiem, osamotnionym losem. Usycham z braku łez. Przemijam wiernie – nie słyszę poszumu gwiazd. Okłamuję swoją teraźniejszość. Zbliżam się do strachu, pobliskiego, na wyciągnięcie nieba. Pomnożę dzisiejszy plon – ofiara należała mi się od samego początku. Nie liczę słów, które odebrałeś.
120 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

8 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie