Przejdź do treści

Łzy płaczu...

Spływają, płyną z oczu uściskają każde bóle w bezlitosnym warkoczu jakąż jeszcze udrękę? szatan mi proroczo zgotuje niespodziewanie potwornie w serce zakłuje objawiają się coraz częściej już we wnętrzu pustoszeję nadzieja... ilekroć się modlę promienieje ależ i tak wkrótce ogniem ją zaleje wsłuchuję się w to nie rozumne mi to niestety ale to właśnie to nie cudze lecz me Łzy płaczu.... tak częste że me uszy są nieme łzy płaczu łzy smutku łzy samotni lecz w panu i zbawicielu mam nadzieję i wiem że zetrze w pył me cierpienie i niebawem otrze z mych oczu wszelką łzę....
65 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie