Przejdź do treści

nie tego...

Egzystencjalne
rodzi się skromność ubóstwo zagląda przez szpary w zbutwiałych deskach zimno otula czystą prostotę panuje cudowny spokój wierzę w Prawdę zastaję świątynię pełną złotego przepychu współczesnych faryzeuszy pycha panoszy się w dębowych ławkach złote ornamenty oślepiają ciepło mdli wystawność razi króluje przerażający chaos n i e t e g o C h c i a ł e ś
120 odsłon

Komentarze (11)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

tomek1972 12 lat temu
no Livio bardzo ładnie, bardzo
Livia 12 lat temu
dzięki ;) to takie moje małe refleksje... ;)
Helen 12 lat temu
Fajnie Livia:) napisane z głową!!! Pozdrawiam :*
piotr1975 12 lat temu
Rewelacja, naprawdę...to wyjątkowy wiersz. Pozdrawiam.
polew 12 lat temu
chyba byłaś ostatnio w kościele.dobre.
K
kokosanka 12 lat temu
przyłączam się Livio do gratulacji, no i nie sądzę by trzeba było być specjalnie w kościele po jakiejś przerwie by nasunęły się myśli na temat sprzeczności skromności z pychą oraz żywej wiary z obłudą
mkc47 12 lat temu
dobry, może bez wersu ...wierzę w prawdę i kursywy na końcu ale to tylko moje refleksje :)
Livia 12 lat temu
mkc47 - dziękuję :)
tamara 12 lat temu
Wszystkiego mi tu za duzo.
Livia 12 lat temu
tamara- to znaczy?? :)
tamara 12 lat temu
rodzi się
skromność
w zbutwiałych deskach

otula prostotę
cudownym spokojem

wierzę w Prawdę


zastaję świątynię
złoty przepych
współczesnych faryzeuszy

panoszy się przerażający chaos

n i e t e g o C h c i a ł e ś

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie