Przejdź do treści

niepoukładane

speszonym spojrzeniem jakby utkanym z nagich liter witam ciebie przy mojej bramie podchodząc szeptem tracę każde z setek ciętych słów i obrazy spadające w rosę każesz mi błagać o kroplę zwykłego "bycia" o syntezę prostych ciał jakbym była przeciętnością (...) zbyt dużo przede mną za mało spaliłam za sobą by nie próbować by nie szamotać się z umysłem spadam trącając wrogie przedmioty tylko dlatego że chciałam otworzyć ci bramę
90 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
witaj Livia :))...bardzo ciekawa samoanaliza, peelka balansuje, jak linoskoczek, jest świadoma ryzyka i waha się, jak na trapezie, cyrkowo u Ciebie ;)...pozdrowionka :*
3 online · ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie