Przejdź do treści

Ulga

wśród rudych drzew szmaragdowych błysków i skrawków chlorofilu przechadzam się czekając na deszcz spragniona odnowy zbawiennego orzeźwienia wyglądam kropli w stanie nieważkości i łaknę jak ziemia po suszy wśród rudych drzew spływa na mnie wyczekiwana fala katharsis zrzucam napięcie skrępowanie wreszcie czując ulgę
61 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Livia 12 lat temu
Twoje ćmy dały mi w kość :)
Helen 12 lat temu
:)
Beatrice 12 lat temu
Jeśli mam być szczera, to brakuje mi tu metafor. Miałam Ci podpowiedzieć, jak ja bym to widziałą, ale wtedy nie byłby to już Twój wiersz. No i właśnie posunęłaś mi pomysł na wiersz :-) Pozdrawiam :-)
Livia 12 lat temu
Beatrice- rozumiem :) troszkę zmieniłam treść i tytuł. Pisz :)) Pozdrawiam.
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie