Przejdź do treści

Bez wiary

O wierze
Bez wiary Stajemy sie zbędnym szczegółem Na firmamencie niebieskim Na który nikt już nie spojrzy Przepaloną zapałką Wypaloną świeczką Zepsutą latarnią Co w ciemnosciach Wyjscia już nie wskażą. I po omacku Drogi szukać będziemy Krzycząc: O gdzieś tam "Pamiętam na pewno Ląd nasz bezpieczny był" A spotykamy ściane mielizne skały Co wyruszyć dalej niepozwalają. I cóż zrobić? Siąść na podłodze Położyć sie w łodzi Uznać że w sumie To nic sie nie stało I zobojętnieć? A może przyznać się Że w błedzie sie trwało Przeprosic sie z Bogiem I pozwolić by światło Znów w nas rozbłysło.
73 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 4 lata temu
i światło Nas wiodło do z b a w i e n i a
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie