Przejdź do treści

Żart

O sobie
Czerń szlaki poraniona, szkło szlamem zalane, przestrzeń dla nas uczyniona. Powietrze jeszcze nie rozwiane. Drzew szare plamy ociemniałe, za nimi kropla dachówek upłynniona. Wstęga zbóż, pejzaże zdruciałe, trawą nozdrza i niezapominajka wieziona. Wysiad zbyt trudny, trzask znajomy, tu wzrok zapadnie w liliowe kolory. Palcem, zachętą, niby niewidomy, dojrzę, będąc z inną, popielate przed-wieczory.
55 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Mizogamista 14 lat temu
miło mi to słyszeć..upierdliwość twojej osoby pobudza mnie do pisania...
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie