Przejdź do treści
Opuszczony w pośpiechu Lecz w zupełnej ciszy Statek – widmo Zakotwiczony na mieliźnie Rzucany falami między tym Co było a tym do czego został Stworzony Porzucony w panice Przed śmiercią dziesiątek Majtków Tu upiory znalazły schronienie Snują się od kajuty do kajuty Złamany maszt Potargane żagle Zatopiony nie całkiem Uwięziony między tym Co ludzkie a tym co nieśmiertelne Kotwica pewnie trzyma A kadłub butwieje Już nie niezatapialny Lecz jeszcze nie zatopiony I tylko morze uderzające o burtę Domaga się swej zapłaty A Galion zerka z utęsknieniem Hen za horyzont w kierunku Słońca
51 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie