Przejdź do treści
Może połamaną igłą rozbijesz mi wartość aż spadną kropelki, co się nazywały magią, ogromnie poważne, jak planety za ścianą co z głów ludzi powstały, a ze słów utraciły własną tożsamość. Czyli jak wiatry mnie popchniesz do czynów i miejsc, gdzie powłoka wrze a przestrzeń mój uśmiech poniesie gdy w środku coś pęknie, jakby to był sylwester. I popatrzycie ze szczęściem w oczach jak na człowieka, wreszcie na Boga którego serce na stryczek, a krew a credo, we wszystkich kolorach.
67 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 6 lat temu
jak bańki ulotne
daleko popłyną
kolorowe uśmiech zostawią
nie to co krew
co się burzy i zamienia w wodę
ryty 6 lat temu
przegadany
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie